Zięba i nadtlenek wodoru w zawale serca

Wywołany przez “Bob Ratownik” do przysłowiowej tablicy w sprawie wypowiedzi znachora-celebryty Jerzego Zięby na temat dożylnej podaży nadtlenku wodoru podczas zawału serca zastanawiałem się, czy w ogóle zabierać głos. Bo czy zalecenia wydawane przez inżyniera budowy maszyn górniczych dotyczące postępowania w stanach zagrożenia życia można w ogóle brać na poważnie? Po dłuższym zastanowieniu przypomniałem sobie pacjenta z przed około roku, który będąc chorym na nowotwór płuc całkowicie zaniechał leczenia stosując wyłącznie wlewy z witaminy C. Jednak ludzie w to wierzą! Skoro współcześni przedstawiciele gatunku homo sapiens zdają się tracić zdolność obiektywnego osądu zawierzając wypromowanym znachorom-celebrytom problem wydaje się istotny społecznie. Warto zatem obalić tezę stawianą przez znachora-celebrytę edukując jednocześnie społeczeństwo na temat zagrożeń jakie niesie ze sobą wiara w metody przez niego proponowane.

Woda utleniona nie “natlenia” a uszkadza komórki!

Twierdzenie, że dożylna podaż nadtlenku wodoru wykazuje działanie terapeutyczne w przypadku zawału mięśnia sercowego wynika z braku jakiejkolwiek głębszej wiedzy z zakresu chemii, biologii oraz nauk medycznych. Dowodem tejże ignorancji są chociażby słowa dotyczące “stanu przedzwałowego”. Wszak w stanie tym znajduje się każdy, kto zawału jeszcze nie przebył a zatem niemała populacja osób zdrowych. Wracając jednak do tematu warto przypomnieć, że nadtlenek wodoru jest nieorganicznym związkiem chemicznym o silnych właściwościach utleniających. Jest on dzięki temu reaktywną formą tlenu (ang. reactive oxygen species, ROS). Mianem tym przyjęto określać cząsteczki, zawierające atom tlenu z niesparowanym elektronem lub bezpośrednie wiązania pomiędzy poszczególnymi atomami tlenu (wiązania: O-O).

Najbardziej rozpowszechnionymi formami ROS są anion ponadtlenkowy oraz rodnik wodoronadtlenkowy. Źródłem tego ostatniego jest właśnie wodny roztwór nadtlenku wodoru, którego podaż zaleca znachor-celebryta Jerzy Zięba:

Prawdą jest, że ROS powstają naturalnie w organizmie ludzkim. Jednak ilości te są niewielkie i ściśle określone. Wzrost ROS przyjęto określać stresem oksydacyjnym, który negatywnie wpływa na procesy metaboliczne. Wynika to przede wszystkim z wpływu ROS na lipidy oraz strukturę DNA. Peroksydancja lipidów, czyli ich utlenianie prowadzi między innymi do:

  1. Zmniejszenia hydrofobowości lipidowego wnętrza błon komórkowych. To z kolei sprawia, że błony tracą płynność.
  2. Hamowania aktywności enzymów błonowych.
  3. Hamowania aktywności białek transportowych. To z kolei zakłóca transport wielu substancji w tym jonów oraz prowadzi do depolaryzacji błon.

Wszystkie trzy zjawiska prowadzą do utraty integralności błon komórkowych, co jest równoznaczne z ich uszkodzeniem. Sądzę, że warto w tym momencie zapytać dlaczego nadtlenek wodoru wykorzystywany był do odkażania ran? A dlatego właśnie, że wykazywał właściwości uszkadzające błony komórkowe drobnoustrojów chorobotwórczych przez co je zabijał! Niestety… Cząsteczka nadtlenku wodoru nie jest na tyle inteligentna aby rozpoznawać “dobre i złe” komórki toteż niszczy struktury biologiczne zarówno patogenów jak i organizmu ludzkiego. Stąd też bezpośrednie stosowanie wody utlenionej na rany może wydłużać proces gojenia.

Dożylna podaż nadtlenku wodoru a patofizjologia zawału serca

Dożylna podaż nadtlenku wodoru w zawale mięśnia sercowego nie ma jakiekolwiek sensu. Po pierwsze, za przeważającą większość przypadków niedokrwienia mięśnia sercowego odpowiada miażdżyca naczyń krwionośnych. Zakrzep powstały na pękniętej blaszce miażdżycowej może całkowicie zamykać światło naczynia wieńcowego, co ma miejsce w zawale mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST. Skoro zakrzep blokuje przepływ krwi, to nawet gdyby dożylnie podana woda utleniona mogła dostarczyć tlen do strefy zawału i tak nie zdoła tam dotrzeć. Pisząc bardziej obrazowo, to tak jakbyśmy stojąc na wężu ogrodowym oczekiwali, że woda dotrze do roślin, które staramy się podlać. Jedynym sposobem aby nawodnić wspomniane rośliny jest usunięcie fizycznej przeszkody. To w odniesieniu do zawału sercowego można osiągnąć wyłącznie poprzez podaż trombolityków lub zabieg przezskórnej interwencji wieńcowej.

Faktycznie, istnieją przypadki niedokrwienia mięśnia sercowego, w których przepływ nie ustał do końca lecz jest na tyle zmniejszony, że prowadzi do martwicy kardiomiocytów. W takim przypadku nie wolno zapominać, że na skutek zmian metabolicznych w strefie zawału dochodzi do stresu oksydacyjnego. Podaż silnego utleniacza jakim jest nadtlenek wodoru dodatkowo proces ten nasili pogłębiając uszkodzenie. Z podobnego powodu podaż tlenu w ostrych zespołach wieńcowych została ograniczona do ściśle określonych wskazań jak chociażby hipoksja.

Tytułem podsumowania

Kończąc należy podkreślić, że dożylna podaż nadtlenku wodoru jest szkodliwa i prowadzi do uszkodzenia błon komórkowych. Jedynym postępowaniem zalecanym przez międzynarodowe towarzystwa naukowe a tym samym postępowaniem, którego skuteczność udowodniono naukowo jest podaż leków wpływających na proces krzepnięcia (np. kwasu acetylosalicylowego). Z tego też powodu porady pseudo eksperta i znachora-celebryty Jerzego Zięby należy uznać za brednie. Słowa te nie są poparte jakimikolwiek podstawami i badaniami naukowymi. Natomiast argumentowanie skuteczności dożylnej podaży nadtlenku wodoru znajomością cyt. “pewnej lekarki pogotowia” jest co najmniej śmieszne. Nauki medyczne powinny opierać się na twardych dowodach i faktach a nie plotkach.

About the author /


4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Adam StępkaParamedyk78Krzysztof Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paramedyk78
Gość
Paramedyk78

Tylko tak w ramach uzupełnienia tematu miażdżycy: https://youtu.be/1tJP5GBCibU
Mądry człowiek i mądrze, rzeczowo tłumaczy.
Otwartego umysłu i holistycznego podejścia do pacjenta (zgodnie z ust. o PRM).

Paramedyk78
Gość
Paramedyk78

Kolego po fachu, wskaż badania naukowe, które potwierdzą szkodliwość działania wody utlenionej. Druga kwestia, to przy zawale m.sercowego ten przez Ciebie nazywany znachor-celebryta akurat propaguje dożylne podawanie kwasu askorbinowego. Poczytaj sobie działanie tego preparatu na ściany naczyń, blaszkę miażdżycową i sam mięsień oraz jakie terapeutyczne efekty wniósł u ludzi leczonych tą metodą. Zapoznaj się z pracami lek. Huberta Czerniaka, to dużo zrozumiesz i zaczniesz myśleć holistycznie https://youtu.be/HxNK-dErRbg.
P.S. słyszałeś o fantastycznym leku cofającym zawał stosowanym do lat 70? Strofantyna.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Zupełnie innaczej jest to przedstawione w książce,,Woda utleniona na straży zdrowia”prof.Iwan Nieumywakin